Speak4Kids – metoda dla świadomych rodziców

„Rodzicu, po co tak naprawdę zapisujesz swoje dziecko na dodatkowy angielski?” To pytanie powinien zadać sobie każdy rodzic. Jakie są fakty?

Już od kilku dobrych lat angielski stał się obowiązkowym przedmiotem w szkole podstawowej, i to już od najmłodszych klas. Trochę lepiej lub trochę gorzej szkoła nauczy dziecko podstaw tego języka. Aspekty języka, które dziecko opanuje najlepiej przy tradycyjnej liczebności klas na poziomie ok. 20 osób,to na pewno pisanie i czytanie. Przy metodach tradycyjnych, jakie stosowane są w szkole (ćwiczenia pisemne, spisywanie z tablicy, pisemne prace domowe), te aspekty najłatwiej jest nauczyć. Zdecydowanie trudniej będzie nauczyć dzieci mówić, bo jeśli mówienie to tylko jeden z 4 aspektów nauki języka (czyli 1/4 czasu lekcji, co daje niewiele ponad 10 minut), i w tym czasie nauczyciel chciałby porozmawiać z każdym z 20 swoich podopiecznych, daje mu to mniej więcej pół minuty dla jednego dziecka...

Po co w takim razie rodzic zapisuje swoje dziecko na zajęcia dodatkowe? Wychodzimy z założenia, że po to, by uzupełnić to, czego na zajęciach w szkole dziecko nie ma szans się nauczyć, a nie po to, by powielać te informacje, które dziecko już zdobywa na regularnych lekcjach w ramach programu szkolnego. Po to, by dziecko nauczyło się mówić.

Tak się składa, że to, jak mówimy w języku obcym, jest naszą największą wizytówką. I albo klasyfikuje nas w oczach rozmówcy jako angielskiego analfabetę, albo przysporzy nam komplementu „Oh, your English is really good!!”. Czy nie my sami mierzymy umiejętności językowe dziecka właśnie tym, co potrafi ono powiedzieć (a nie napisać czy przeczytać) po angielsku: „Uczysz się już anielskiego Jasiu? O! To powiedz coś.”